Stosunek przerywany a ciąża - jakie jest ryzyko?


Stosunek przerywany bywa bardzo zawodną metodą antykoncepcji, niesie za sobą ogromne ryzyko zajścia w ciążę, ale również może prowadzić do nerwic i zaburzeń seksualnych nie tylko u mężczyzn, ale również u kobiet.

Według Światowej Organizacji Zdrowia stosunek przerywany nie jest żadną formą antykoncepcji, tymczasem z badania „Seksualność Kobiet 2016", jakie prof.  Zbigniew Lwa-Starowicz prowadził ostatnio w Polsce wynika, żewłaśnie takie zabezpieczenie przed ciążą wybiera aż 24 procent polskich par. Zdaniem najpopularniejszego polskiego seksuologa świadczy to o tym, że Polacy są niestety bardzo zachowawczy, jeżeli chodzi o metody antykoncepcji. I, jak się zdaje przywiązani do tradycji, bo stosunek przerywany został opisany jako metoda antykoncepcji już w Biblii. W Księdze Rodzaju jest przypowieść o Onanie, który unikał zapłodnienia wdowy po swoim bracie, „marnując nasienie przez wylewanie go na ziemię”.  Pomimo, iż stosunek przerywany jest zaliczany do naturalnych metod planowania rodziny, Kościół katolicki potępia tę metodę zapobiegania ciąży.

Co to jest stosunek przerywany?

Przerywany stosunek, jak sama nazwa wskazuje, polega na tym, że w trakcie współżycia mężczyzna wyjmuje członka z pochwy partnerki zanim nastąpi wytrysk. Wytrysk następuje chwilę po tym, ale już poza ciałem kobiety. Stosunek przerywany w dniu owulacji bardzo często kończy się ciążą.

Skuteczność metod antykoncepcyjnych określa się za pomocą tzw. wskaźnika Pearla, który mówi o tym, ile par stosujących daną metodę w ciągu roku zaszło w ciążę. Im wskaźnik jest niższy, tym środek jest skuteczniejszy. Dla stosunku przerywanego wskaźnik Pearla wynosi 15-28 (jest wyższy zazwyczaj u młodych mężczyzn, którzy nie potrafią zapanować nad wytryskiem). Dla porównania dla tabletek antykoncepcyjnych wskaźnik Pearla ten wynosi mniej niż 1.

Stosunek przerywany - kiedy nie ma wytrysku

Wśród wielu ludzi, zwłaszcza rozpoczynających życie seksualne, panuje błędne przekonanie, że nie jest możliwa ciąża po stosunku przerywanym bez wytrysku. Nic bardziej błędnego, u około u 20-30 procent mężczyzn jeszcze przed wytryskiem pojawia się kropelkowanie tzw. preejakulatu, bezbarwnego płynu, który pod wpływem podniecenia jest produkowany przez gruczoły opuszkowo-cewkowe oraz gruczoły cewkowe. Choć jego głównym zadaniem jest nawilżenie pochwy i zneutralizowanie kwaśnego odczynu cewki moczowej (ma niekorzystny wpływ na żywotność plemników), to występujące w nim plemniki docierają do dróg rodnych kobiety jeszcze przed wytryskiem. Nawet mężczyzna doświadczony i potrafiący zapanować nad wytryskiem, nie ma żadnej kontroli nad wydzielaniem preejakulatu, dlatego ciąża po stosunku przerywanym bez wytrysku jest wysoce prawdopodobna, gdy partnerka w trakcie współżycia ma dni płodne.

Ciąża po stosunku przerywanym jest możliwa także wtedy, gdy na członku znajdują się plemniki z poprzedniego wytrysku, trzeba pamiętać bowiem, że są one w stanie przeżyć w dogodnym środowisku (wilgotnym i ciepłym) nawet 72 godziny. Dodatkowo można je przenieść w okolice pochwy manualnie po wytrysku, który nastąpił na zewnątrz.

Czytaj także: Antykoncepcja długoterminowa - metody

Stosunek przerywany z prezerwatywą i stosunek przerywany w dni niepłodne

Ryzyko zajścia w ciążę przy stosunku przerywanym można zmniejszyć, jeśli dodatkowo partner używa prezerwatywy, a partnerka potrafi obliczyć, kiedy ma dni płodne i powstrzymuje się w tym czasie przed współżyciem. Nadal nie jest jednak to doskonała metoda antykoncepcji. Trzeba bowiem pamiętać, że naturalna kontrola płodności wymaga od kobiety bardzo dużej znajomości swojego ciała, nie może ona też przewidzieć wszystkich czynników zewnętrznych, które potrafią zaburzyć cykl dni płodnych i niepłodnych.

Stosunek przerywany – skutki uboczne

Seksuolodzy bardzo negatywnie wypowiadają się na temat stosunku przerywanego, bo ich zdaniem ma on więcej wad niż zalet. Jedyną zaletą jest jego dostępność. Tymczasem po stronie wad nie znajduje się tylko ogromne ryzyko nieplanowanej ciąży. Stosunek przerywany obniża zadowolenie z seksu, a poza tym może prowadzić do:

      oziębłości seksualnej

      braku orgazmu

      bólu w obrębie miednicy mniejszej

      przedwczesnego wytrysku

      impotencji

      nerwic na tle seksualnym

      wzmożonego niepokoju i napięcia

      przerostu gruczołu krokowego

      depresji

Dodatkowo stosunek przerywany, w przeciwieństwie do prezerwatywy nie zabezpiecza partnerów przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, tym bardziej, że według najnowszych badań preejakulat może zawierać nie tylko znaczne ilości ruchliwych plemników, ale także limfocyty CD4 i makrofagi, co oznacza, że może zawierać również wirus HIV.

Zobacz także: Tabletki antykoncepcyjne a ciąża - szanse i skutki

Stosunek przerywany – co to jest karezza

Wariantem stosunku przerywanego jest tantryczna sztuka przedłużania stosunku zwana karezzą. Metoda ta polega na maksymalnym wydłużeniu czasu tzw. fazy plateau - silnego pobudzenia, bez orgazmu i wytrysku. Nazwę wymyśliła Alice Bunker Stockham, amerykańska ginekolog zwolenniczka tantrycznej techniki kontrolowania wytrysku jako środka antykoncepcyjnego. Karezza, podobnie, jak stosunek przerywany nie gwarantuje zabezpieczenia przed nieplanowaną ciążą.

W przeciwieństwie jednak do stosunku przerywanego, wpływa kojąco i wzmacniająco na oboje kochanków. A w świetle ostatnich badań ma też dobroczynny wpływ na równowagę hormonalną. Dodatkowo u osób, które w trakcie seksu skupiają się jedynie na jak najszybszym osiągnięciu orgazmu dochodzi do wahań dopaminy, które powodują uzależnienie. Nie ma takiego ryzyka w przypadku dającej większe spełnienie karezzy. 

Czytaj też: Kalendarzyk małżeński - jak prowadzić?


Treści z działu "Wiedza o zdrowiu" z serwisu dimedic.eu mają charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i nie mogą zastąpić kontaktu z lekarzem lub innym specjalistą. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie porad i informacji zawartych w serwisie bez konsultacji ze specjalistą.
 

Oceń artykuł

(liczba ocen 0)

Dowiedz się więcej na temat zdrowia

Subskrybuj newsletter Dimedic i otrzymuj najciekawsze informacje oraz aktualne oferty.

Administratorem danych osobowych jest Dimedic Ltd. z siedzibą w Newcastle upon Tyne, 104 Close, Quayside, NE1 3RF, United Kingdom, e-mail: office@dimedic.eu. Z Administratorem możesz skontaktować się za pośrednictwem powołanego przez niego inspektora ochrony danych pod adresem: dpo@dimedic.eu. Dane będą przetwarzane w celu wysyłki Newslettera. Przetwarzanie jest niezbędne w celu realizacji umowy o świadczenie usługi. Podanie danych jest warunkiem udzielenia subskrypcji Newslettera, a ich niepodanie uniemożliwi jej udzielenie. Dane będą przechowywane do chwili zakończenia przez użytkownika subskrypcji Newslettera. Każdej osobie przysługuje prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania oraz ich przenoszenia. Każdej osobie przysługuje prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego oraz cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem. Każdej osobie przysługuje prawo do wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania jej danych osobowych na podstawie prawnie uzasadnionego interesu administratora, a także sprzeciwu wobec przetwarzania jej danych osobowych na potrzeby marketingu.
Partnerzy i regulatorzy serwisu: