Naturalne metody antykoncepcyjne – czy możesz na nich polegać?

Dodano: 06-11-2015 | Aktualizacja: 15-06-2021
Autor: Marta Chruścińska / artykuł konsultowany z dr Justyną Milewską
Potrzebujesz antykoncepcji? Sprawdź konsultacje Click to go to consultation

Co przychodzi Ci na myśl kiedy jest mowa o naturalnych metodach zapobiegania ciąży?

Pewnie pierwsza myśl to kalendarzyk małżeński.

A co ciekawe, jest to tak naprawdę jedna z wielu naturalnych metod, które możesz stosować ochronnie przed zajściem w nieplanowaną ciążę.

Do zdecydowanych zalet tego rodzaju metod zabezpieczania się przed ciążą z pewnością zalicza się fakt, że para ma pełne doznania seksualne (dzięki braku mechanicznych środków antykoncepcyjnych).

Poza tym metody naturalnej antykoncepcji w żaden sposób nie wpływają na funkcjonowanie organizmu kobiety, np. poprzez środki antykoncepcji hormonalnej.

Z tego tekstu dowiesz się więcej o metodach naturalnej antykoncepcji, m.in. metodzie termicznej, objawowo-termicznej, śluzowej czy… stosunku przerywanym.

 

Spis treści:
Antykoncepcja naturalna, czyli słuchanie własnego ciała
Metoda termiczna, jako naturalna antykoncepcja
Metoda śluzowa (Billingsa) – naturalna metoda zapobiegania ciąży
Metoda objawowo-termiczna, czyli metoda Rötzera
Kalendarzyk małżeński
Czy stosunek przerywany można zaliczyć do metod antykoncepcji?
Inne metody naturalnej antykoncepcji, czyli…

 

Antykoncepcja naturalna, czyli słuchanie własnego ciała

Kobiety coraz częściej decydują się na naturalne metody antykoncepcyjne, ponieważ nie ingerują one w ich naturalny cykl miesięczny oraz w gospodarkę hormonalną.

Ogólnie – na czym to polega?

Przede wszystkim na obserwacji własnego ciała i robieniu skrupulatnych zapisków, dzięki którym możesz rozpoznać dni płodne oraz niepłodne.

Ale czy naturalna antykoncepcja jest… antykoncepcją?

Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka oczywista.

Okazuje się, że wielu lekarzy twierdzi, że antykoncepcją nie można nazwać żadnej metody, która wymaga powstrzymywania się od seksu.

A wszystkie niżej wspomniane naturalne sposoby antykoncepcji opierają się na braku aktywności seksualnej w fazie płodnej cyklu kobiety (kilka dni przed i po owulacji).

A co za tym idzie… nie spełniają więc tego założenia.

Nieważne na jaką naturalną metodę antykoncepcji się zdecydujesz – każda z nich opiera się głównie na tym, aby określić, kiedy będziesz miała dni płodne.

A jest tu mały szkopuł, ponieważ musisz pamiętać, że plemniki w sprzyjających dla siebie warunkach mogą przeżyć nawet 7 dni w ciele kobiety, zatem… naturalne metody antykoncepcji po prostu mogą zawodzić.

Nazywa się je także naturalnymi metodami planowania rodziny (NPR).

Dzięki takiemu mechanizmowi działania można wyznaczyć owulację oraz zwiększyć prawdopodobieństwo skutecznego zajścia w ciążę.

Metody, które zaliczane są do naturalnych metod antykoncepcji, to:

  • metoda termiczna;
  • metoda objawowo-termiczna (Rötzera);
  • metoda śluzowa (Billingsa);
  • metoda kalendarzowa (kalendarzyk małżeński);
  • stosunek przerywany;
  • metoda wykorzystująca urządzenia pomocnicze w określaniu dni płodnych (kalkulatory cyklu, wspierane testami owulacyjnymi).

 

U kogo mogą sprawdzić się naturalne metody antykoncepcyjne?

Przede wszystkim u kobiet, które cieszą się regularnymi cyklami miesiączkowymi oraz prowadzą zrównoważony tryb życia.

Niewątpliwą zaletą (a można powiedzieć – obowiązkiem) przy stosowaniu naturalnych metod jest systematyczność oraz samodyscyplina.

Aby wprowadzenie naturalnych metod antykoncepcji w życie miało sens, musisz codziennie dokonywać pomiarów temperatury ciała, umieć rozróżniać typu śluzu z pochwy, a także mieć doskonałą znajomość własnego ciała i działania poszczególnych damskich hormonów na cykl.

To ostatnie wcale nie jest takie proste, ponieważ jest wiele czynników zewnętrznych, które mogą zakłócać cykl miesiączkowy kobiety, nawet tej, która opanowała jego ocenę do perfekcji, a mowa o:

  • wysokim poziomie stresu;
  • przemęczeniu;
  • kłopotach ze snem;
  • częstym imprezowaniu w danym okresie;
  • nadmiarze negatywnych emocji;
  • infekcjach, przeziębieniach i stosowaniu antybiotyków i innych leków;
  • infekcjach intymnych;
  • problemach z morfologią krwi;
  • problemach z gospodarką hormonalną;
  • częstych podróżach i zmianach klimatu.

 

Jak widać, elementów, które mogą rozregulować cykl miesiączkowy, jest dużo.

Zawsze trzeba brać pod uwagę, że naturalne metody antykoncepcji nie dają 100% ochrony przed ciążą.

Bo to gwarantuje jedynie brak jakiejkolwiek aktywności seksualnej.

Dodatkowo musisz wiedzieć, że naturalne metody antykoncepcyjne tak naprawdę mają rację bytu jedynie w stałych relacjach – pamiętaj, że w żaden sposób nie chronią Cię przed chorobami przenoszonymi droga płciową.

 

Metoda termiczna, jako naturalna antykoncepcja

Jak działa metoda termiczna?

W przypadku tego sposobu dni płodne wyznaczasz na podstawie codziennego pomiaru temperatury, ponieważ ta metoda opiera się na stwierdzeniu, że po owulacji temperatura ciała kobiety wzrasta.

Jak zmienia się temperatura ciała kobiety po owulacji?

O około 5 kresek (0,5 stopnia Celsjusza) – o tyle średnio wzrasta temperatura ciała po owulacji i trzy dni po niej.

Temperaturę ciała trzeba mierzyć każdego dnia, o stałej porze, tym samym termometrem.

Używanie tego samego sprzętu do pomiarów ma duże znaczenie i wpływ na dokładność pomiarów.

Niestety używanie różnych termometrów może nieznacznie zaniżać lub zawyżać wynik.

Jeśli używasz metody termicznej to przyjmuje się, że wzrastająca temperatura w połowie cyklu daje Ci znać o owulacji.

Jeśli to zaobserwujesz, to na cztery dni przed wzrostem temperatury powinnaś się powstrzymać od stosunków seksualnych, tak samo jest do czterech dni po zakończeniu wzrostu temperatury.

Skuteczność tej metody jest dość wysoka pod warunkiem, że odpowiednio sumiennie prowadzisz wykresy (oraz że nic nie zakłóca Twojego cyklu, np. przeziębienie).

Choć może wydawać się to łatwe, to wcale nie jest to takie oczywiste – mierzenie temperatury również rządzi się swoimi prawami.

Jak mierzyć temperaturę:

  • po minimum trzygodzinnym śnie;
  • przez ok. 5 min (zależnie od termometru);
  • nie ruszając się (na przykład leżąc w łóżku);
  • bezpośrednio po obudzeniu się.

 

Każdy cykl to nowa kartka, tak, że w roku tworzy się w pewnym rodzaju notatnik składający się z 12 kartek, który pomoże Ci łatwiej odczytywać swoje pomiary (jeśli Twoje cykle trwają około 28-30 dni).

Pamiętaj, że w pomiarach temperatury ciała ważne jest także, aby robić to zawsze w tych samych miejscach, czyli pod pachą, w pochwie oraz w odbycie.

Najlepiej byłoby, gdybyś wykonywała ten pomiar zawsze o stałej godzinie (między 4 a 10 rano).

Jeśli np. codziennie wstajesz do pracy o godz. 7.30 – to właśnie o tej godzinie codziennie powinnaś dokonywać pomiaru.

Dlaczego ważna jest sumienność?

Ponieważ dla dokładności zapisków powinnaś to robić nawet w dni wolne od pracy, a więc wiąże się to np. z wcześniejszą pobudką.

Temperatura wyższa oznacza okres płodny a spadek temperatury występuje po zakończeniu jajeczkowania.

Wtedy właśnie następuje okres niepłodny, w którym kobieta (teoretycznie) nie może zajść w ciążę.

 

Metoda śluzowa (Billingsa) – naturalna metoda zapobiegania ciąży

Metoda śluzowa polega na obserwacji śluzu pochodzącego z szyjki macicy.

Konsystencja i barwa śluzu może się zmieniać w zależności od dnia cyklu, w którym obecnie jesteś.

Jeśli decydujesz się na tę metodę, to przede wszystkim musisz zaobserwować, jaki charakter ma Twój śluz szyjkowy w okresie, kiedy jesteś niepłodna.

Jest to istotne, ponieważ każda zmiana śluzu w okresie przedowulacyjnym traktowana jest jako rozpoczęcie okresu płodnego.

A co to znaczy, że w poszczególnych fazach cyklu może on mieć różne właściwości?

  • w trakcie początkowych dni niepłodnych śluz zazwyczaj nie występuje w ogóle, dzięki czemu według metody Billingsa możesz być w tych dniach aktywna seksualnie;
  • podczas drugiego etapu dni niepłodnych pojawia się śluz, zazwyczaj gęsty i klejący, który świadczy o tym, że zbliża się owulacja;
  • w okresie dni płodnych śluz kobiety staje się przezroczysty, rozciągliwy, śliski i dosyć rzadki (w porównaniu do poprzedniego) oraz jest go naprawdę sporo, w tym okresie odczuwasz dużą wilgoć i śliskość w przedsionku pochwy;
  • po owulacji śluz ponownie jest lepki i gęsty, a także dosyć skąpy.

Według tej metody najbardziej płodny moment przypada w ostatnim dniu występowania śluzu, a niepłodność przychodzi dopiero po 4 dniu od najbardziej płodnego dnia.

 

Metoda objawowo-termiczna, czyli metoda Rötzera

Jest to połączenie metody termicznej oraz obserwacji śluzu, która dodatkowo uwzględnia inne czynniki, na przykład samopoczucie kobiety.

To, co odróżnia ją od poprzednich naturalnych metod to fakt, że kobieta stosująca tę metodę musi także zwracać uwagę na inne objawy towarzyszące owulacji.

Czyli?

Zwykle w połowie cyklu pojawia się tzw. ból owulacyjny, czyli krótki, silny, koncentrujący się zwykle po jednej stronie brzucha czy ból piersi.

Trzeba przyznać, że jest to jedna z najbardziej skutecznych metod naturalnych, pewnie dlatego, że opiera się na podstawie analiz paru czynników.

Aby dokonać dokładnego pomiaru czasu owulacji codziennie mierzy się temperaturę ciała (pod pachą, w pochwie i w odbycie) o tej samej godzinie.

Ale to nie wszystko.

Jeśli decydujesz się na metodę objawowo-termiczną, to sprawdzasz także stan szyjki macicy oraz śluz, który się z niej wydobywa.

A w okresie owulacji Twój śluz staje się przezroczysty, rozciągliwy, śliski, co świadczy o tym, że może dojść do zapłodnienia.

Wszystkie pomiary zebrane razem w całość mogą dać Ci obraz przebiegu Twojego cyklu miesiączkowego.

 

Kalendarzyk małżeński – metoda, którą najprawdopodobniej kiedyś wykorzystywała Twoja mama

Trzeba przyznać, że kalendarzyk małżeński to chyba najbardziej popularna metoda w zestawieniu sposobów naturalnej antykoncepcji.

Prawdopodobnie stosowały ją Twoje babcie, a może nawet i mamy.

Na czym polega?

Przede wszystkim na długiej obserwacji, ponieważ tak naprawdę dopiero 12-miesięczna obserwacja organizmu jest w stanie Ci podpowiedzieć, kiedy masz dni płodne, a kiedy niepłodne.

Dzięki stosowaniu kalendarzyka możesz także uzyskać informację kiedy masz najdłuższy, a kiedy najkrótszy cykl miesiączkowy.

Choć może wydawać się, że są one równe, to naprawdę nie ma na to żadnej reguły.

Ale jak już masz taki pomiar, to możesz obliczyć, z całkiem dużym prawdopodobieństwem, kiedy możesz spodziewać się dni płodnych.

Jak to zrobić?

Od liczby dni najkrótszego cyklu odejmujesz liczbę 18 i w ten sposób dowiadujesz się, kiedy przypada 1 dzień płodny w cyklu.

Na przykład: 27 – 18 = 9, co oznacza, że 1 dzień płodny to 9 dzień Twojego cyklu miesiączkowego.

Pierwszym dniem cyklu (dla przypomnienia) oczywiście jest dzień, w którym dostałaś miesiączkę.

A jak obliczyć ostatni dzień płodny?

W tej sytuacji od liczby dni w najdłuższym cyklu odejmuje się liczbę 11, np. 33 – 1 = 22, co oznacza, że to 22 dnia cyklu przypada ostatni dzień płodny.

Zasada stosowania tej metody polega przede wszystkim na braku stosunków seksualnych w czasie trwania dni płodnych.

Dlaczego dzisiaj kalendarzyk małżeński może zawodzić, a w przeszłości mógł się lepiej sprawdzać?

Pewnie kalendarzyk sprawdzi się u Ciebie, jeśli masz bardzo regularne cykle i spokojny, uregulowany tryb życia, o co dzisiaj – niestety bardzo ciężko.

 

Czy stosunek przerywany można zaliczyć do metod antykoncepcji?

Stosunek przerywany można stosować jako naturalny środek antykoncepcyjny, jednak jego skuteczność jest niewielka i coraz częściej odchodzi się od wskazywania go w ogóle jako metody antykoncepcyjnej.

Niestety stosunek w takim wydaniu jest obarczony dużym ryzykiem zajścia w nieplanowaną ciążę.

Zwłaszcza dla młodych par, które dopiero rozpoczynają swoje życie seksualne i nie mają jeszcze do końca kontroli nad własnymi ciałami.

Poza tym… jeden drink za dużo może doprowadzić nie tylko do namiętnej sytuacji między Wami, ale także poluźnić hamulce, a podczas takiej sytuacji nie trudno o brak kontroli.

Samo wyjęcie penisa z pochwy przed wytryskiem może po prostu nie wystarczyć (zwłaszcza że zmęczenie czy stres może zwiększać szanse na pojawienie się przedwczesnego wytrysku).

Dlaczego?

Już w trakcie stosunku z penisa wydziela się tzw. preejakulat, który może zawierać w sobie plemniki.

Na pewno nie jest ich tyle, ile w samej spermie, jednak plemniki zawarte w preejakulacie również są w stanie zapłodnić komórkę jajową.

Poza tym w tej sytuacji kobieta jest bardzo zależna od mężczyzny, a dlaczego?

To właśnie on musi być na tyle zdeterminowany, aby w odpowiednim momencie wyjąć penisa z pochwy.

 

Inne metody naturalnej antykoncepcji, czyli…

Sprzęt oraz wskaźniki, które ułatwiają dokonywanie codziennych pomiarów i szacowanie dni płodnych kobiety.

Najłatwiejsze w dostępie (i z reguły darmowe) są obecnie aplikacje na telefon, które działają na kształt kalendarzyka małżeńskiego.

Możesz w nich zaznaczać kiedy zaczął się Twój okres, a także ile trwał, oraz czy miałaś jakieś dodatkowe dolegliwości, np. nudności, gorączkę, a może ból piersi.

Na podstawie Twoich zapisków aplikacja wylicza kiedy możesz spodziewać się następnej menstruacji, a także kiedy prawdopodobnie wystąpią u Ciebie dni płodne.

Wszystkie elektroniczne urządzenia dostępne na rynku (np. elektroniczne kalendarze czy kieszonkowe mikroskopy) działają podobnie jak aplikacje na telefon.

Im dłużej stosujesz daną metodę – tym bardziej efektywniej może ona mierzyć Twój cykl miesięczny.

W aptece znajdziesz także paski owulacyjne, które po zanurzeniu w moczu w odpowiedniej fazie cyklu są w stanie okazać, że masz obecnie dni płodne.

Chodzi tutaj o stężenie hormonu luteinizującego w moczu, którego ilość zwiększa się w okresie, kiedy może dojść do zapłodnienia.

Zazwyczaj w opakowaniu znajdziesz parę pasków tak, abyś mogła zmierzyć, którego dnia jest największe ryzyko zajścia w ciążę, bądź też właśnie kiedy masz na to największą szansę.

Za takie opakowanie pasków owulacyjnych możesz zapłacić od 8 do 30 zł.

Nowość na rynku to Easyfertile, czyli kieszonkowe urządzenie pozwalające ocenić dni płodne na podstawie próbki Twojej śliny.

Jak się to stosuje?

To bardzo proste, po prostu przez 3 miesiące prowadzisz obserwacje i zapisujesz kiedy rozpoczynają się poszczególne fazy cyklu miesiączkowego.

Następnie na szkło mikroskopu nanosisz ślinę i obserwujesz, jaki obraz otrzymujesz.

Oczywiście do urządzenia dołączona jest instrukcja obsługi, zawierająca mikroskopowe zmiany, jakie zachodzą w ślinie kobiety pod wpływem większego stężenia estrogenów we krwi.

Jak zbliżają się dni płodne, to automatycznie w ślinie jest więcej pęcherzyków.

Urządzenie jest małe – więc możesz je zabrać ze sobą wszędzie, jednak… ciężko o spontaniczne chwile z partnerem, jeśli najpierw musisz sprawdzić fazę cyklu nanosząc ślinę na mini mikroskop.



Treści z działu "Wiedza o zdrowiu" z serwisu dimedic.eu mają charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny i nie mogą zastąpić kontaktu z lekarzem lub innym specjalistą. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie porad i informacji zawartych w serwisie bez konsultacji ze specjalistą.